Scroll to top
© 2025 AEROKLUB ZIEMI LUBUSKIEJ
Share
  • Możliwość tankowania Avgas 100LL i Pb 95
  • Częstotliwość 130.780 MHz

Marzenia, które wzbiły się w powietrze

Od chłopca stojącego za ogrodzeniem do pilota Aeroklubu Ziemi Lubuskiej

Każda lotnicza historia zaczyna się inaczej. Dla jednych pierwszym krokiem jest lot widokowy, dla innych pokaz lotniczy czy rodzinne tradycje. Są jednak i takie historie, które zaczynają się od dziecięcego marzenia i lat spędzonych na obserwowaniu samolotów.

Tak właśnie było w przypadku Tomka Bartczaka – dziś pilota i fotografa Aeroklubu Ziemi Lubuskiej.

„Od dziecka marzyłem, żeby latać.” – wspomina.

To marzenie towarzyszyło mu przez wiele lat. Podczas wyjazdów do siostry w Holandii niemal obowiązkowym punktem podróży było lotnisko Schiphol. Widok samolotów lądujących tuż nad autostradą robił na nim ogromne wrażenie.

„Nie mogłem się powstrzymać i za każdym razem robiłem zdjęcia każdego samolotu.”

Lotnictwo było obecne w jego życiu od najmłodszych lat. Grał w symulatory lotów, oglądał programy dokumentalne poświęcone lotnictwu i z fascynacją śledził wszystko, co wiązało się z lataniem.

Jak sam z uśmiechem wspomina:

„Jako dziecko zawsze krzyczałem, widząc samolot: »Panie pilocie, ma pan dziurę w samolocie!«”

Przez długi czas pozostawał jednak obserwatorem. Regularnie odwiedzał lotnisko w Przylepie i z zachwytem patrzył na startujące samoloty.

„Do Przylepu jeździłem od wielu lat i stałem za płotkiem, podziwiając pilotów.”

Przełom nastąpił całkiem niespodziewanie.

Zakupiony lot zapoznawczy w Aeroklubie Ziemi Lubuskiej okazał się początkiem zupełnie nowego rozdziału.

To właśnie wtedy poznał śp. Jagodę Gancarek.

„Spotkałem śp. Jagodę, z którą wykonałem lot, i jej energia jeszcze bardziej mnie pchnęła w tym kierunku. Opowiadała mi o lotnictwie, o lataniu i zachęcała, żebym zrobił kurs.”

Choć marzenie było silne, nie zabrakło także wątpliwości.

„Ciągle się bałem. Myślałem, że nie dam rady.”

Los jednak podsunął okazję. We wrześniu Aeroklub Ziemi Lubuskiej ogłosił promocję na kurs teoretyczny PPL.

„Długo się nie zastanawiałem i kupiłem. A jak powiedziałem A, to musiałem powiedzieć też B.”

Po zdaniu egzaminów teoretycznych rozpoczął szkolenie praktyczne. Marzenie, które przez lata wydawało się odległe, zaczęło nabierać realnych kształtów.

Dziś Tomek nie tylko lata, ale również dokumentuje życie Aeroklubu jako fotograf, zatrzymując w kadrach emocje, które jeszcze kilka lat temu obserwował z drugiej strony ogrodzenia.

Jego historia pokazuje, że droga do lotnictwa nie zawsze zaczyna się w kabinie samolotu. Czasem zaczyna się od dziecka, które z zachwytem patrzy w niebo, od aparatu fotograficznego skierowanego na lądujące maszyny albo od osoby, która potrafi powiedzieć we właściwym momencie: „Spróbuj. Dasz radę.”

W przypadku Tomka taką osobą była Jagoda Gancarek. Jej pasja i wiara w ludzi pozostawiły ślad nie tylko w jego historii, ale także w pamięci wielu członków Aeroklubu Ziemi Lubuskiej. A jaka jest Twoja lotnicza historia?

Cykl „Marzenia, które wzbiły się w powietrze” tworzymy wspólnie z członkami i przyjaciółmi Aeroklubu Ziemi Lubuskiej.

Jeżeli lotnictwo odmieniło również Twoje życie, napisz do nas. Chętnie opowiemy także Twoją historię.

Related posts

Post a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *